Zdecydowaliśmy się go przetestować.
Butelki i puszki same do nas trafiają. Zarówno w mojej pracy, jak i męża.
Wczoraj mąż po pracy podjechał na wymianę.
Efekt?
Dzisiaj szybkie sortowanie i najemców.
101 sztuk. Robimy takie 2 razy w tygodniu.
Coś odrzuciło i mamy 49 zl
W okolicy jeździ chłopak (nastolatek) rowerem z wózkiem i zbiera.
W centrum miasta zebrał sie zespół dziewczynek zbierających pieniądze na swoje wydatki.
Sama pochodzę z pokolenia noszącego do sklepu butelki zwrotne.



Komentarze