Wiosenne sprzątanie wokół działki, uprzątnięcie starych rzeczy, części wymiennych np. ślimaka z pieca na ekogroszek itp, sprawiło że na złomowisku otrzymaliśmy 63 złote. Dodatkowo dzisiaj znowu oddaliśmy butelki i puszki za 27 złotych Udało się w ciągu tygodnia złapać 90 zł. Nie było to okupione mocnym zaangażowaniem. Dodając kwotę z poprzedniego posta, to w ciągu 9 dni osiągnęliśmy 166,50. Wygląda na to, że miesięcznie, można lekko osiągać ok 500 zł.
Zdecydowaliśmy się go przetestować. Butelki i puszki same do nas trafiają. Zarówno w mojej pracy, jak i męża. Wczoraj mąż po pracy podjechał na wymianę. Efekt? Dzisiaj szybkie sortowanie i najemców. 101 sztuk. Robimy takie 2 razy w tygodniu. Coś odrzuciło i mamy 49 zl, czyli łącznie 76,50 W okolicy jeździ chłopak (nastolatek) rowerem z wózkiem i zbiera. W centrum miasta zebrał sie zespół dziewczynek zbierających pieniądze na swoje wydatki. Sama pochodzę z pokolenia noszącego do sklepu butelki zwrotne.