Przejdź do głównej zawartości

Posty

Szklarnia. Rok pomidora

 Zdecydowanie w tym roku przygotowanie ziemi daje ładne efekty w plonach.  Na jesieni daliśmy do szklarni sporo obornika, wszystko zostało ponownie przekopane że zmielonymi na pył skorupkami jajek.  Średnia waga pomidora zdejmowanego z krzaka to właśnie ponad 200g.  Mam głęboką nadzieję, że dokończę ten sezon bez zarazy. 

Ogród się odwdzięcza.

 Niedawno walczyłam z bólem pleców , związanym z owijaniem przed mrozem naszych  Drzewek owocowych   Obecnie nasz ogród oddaje co w niego zainwestowaliśmy

Maliny mnie gonią

 To nie jest tak, że nie pisze, bo nie mam o czym.  Nie pisze, bo nie wyrabiam z robotą. Przyroda i ogród dają, ja przerabiam. I próbuje się powyrabiać.  Wczoraj mały spacer z dzieciakami.  No i szybka akcja z przerobieniem na sok z surowych malin. Te lubimy najbardziej. Tu  PRZYPOMINAJKA  o sokach. Soki robię na bieżąco. Fajne butelki dostarcza mi znajoma (niestety jej mąż kupuje buteleczki każdego dnia). Cześć jest już w słoikach w postaci dżemu, polew na desery. No i zamrażarka założona owocami. Będą do omletów i gofrów. Kompoty też zrobione.  Tymczasem idę zbierać kolejne.

Zbieram maliny. Brak czasu na pisanie

 Tak wyszło. Maliny mnie zarzuciły. Zbieram, mrożę. Zbieram jem. Zbieram robię sosy. Zbieram robię dżemy. Zbieram robię  Soki malinowe . Każdego dnia moje krzaki dostarczają nawet 3kg owoców.  Ostatnio zobaczyłam taką etykietę w sklepie. Wygląda na to, że oszczędzam w ostatnich dniach po ok. 100 zł dziennie. Krzaki raz posadzone, rozmnażane, rozsadzanie. Efekt złoto. 

Puch gęsi

 Gąski są zwierzętami wyjątkowo inteligentnymi. Co ciekawe, podnoszą alarm, kiedy kogoś widzą, w przeciwieństwie do naszego psa, który szczeka dla zasady.  Gęsi prócz jajek i mięsa, dają pierze, ale najbardziej wartościowy jest puch, który jest puszystą częścią pióra. Osobiście nie praktykuje podskubywania gęsi. Psychika nie pozwoli. One same mi ofiarowują swoje pióra. Lubią przechodzić przez krzaki malin. Tam gubią najwięcej upierzenia, ale tracą je także w trakcie porannej gimnastyki, kiedy to biegają po ogrodzie, wymachując skrzydłami.  Ja robię sobie dłuższy spacer z koszyczkiem.  Teraz pytanie, po co mi puch?  Po ciepło, którego zimą mi brakuje. Będzie na wsad do rękawic narciarskich.  Warto przypomnieć, że nasi przodkowie, w swoich poduszkach, kołdrach, kurtkach mieli tylko i wyłącznie taki wsyp. Jest naturalny. 

Cash on trush

 Znowu śmieci, które trzeba ogarnąć. Nie moje, a najemców. No ale, co my tu mamy, chciałam skupić się tylko na butelkach z ceramicznym korkiem. Toż to istny skarb. Wycenione na dole. Gdybym chciała kupić taki zestaw 50 zł nie moje. A butelek mam już prawie 100. To znaczy że prawie 500 zł wyjęłam z kosza na śmieci. Od taka sytuacja.  No i największe zaskoczenie. Sprawdziliśmy cenę takiego piwka. Jezu Chryste 20 zł. Ludziom naprawdę się powodzi. I dobrze, ale pojawia się ważne pytanie. DLACZEGO te butelki są bezzwrotne?  Oczywiście, dla mnie to dar, bo nie muszę kupować, a są dla mnie bardzo przydatne, przy tak dużym tworzeniu zapasów zimowych. 

Mniszek

 Rok kołem się kreci. Znowu zrobiłam syropy z mniszka. Cześć z pomarańczą, cześć z cytryną. Uwielbiam je. Dają uczucie orzeźwienia, czy to dodane do wody, czy herbaty.  Niestety niepogoda w tym roku ograniczyła czas spędzany na łące. Co jest dla mnie ważne. Zbieram same płatki kwiatów, bez zielonych części. To sprawia, że syrop jest słodki.