Przejdź do głównej zawartości

Garnki rzymskie - moje skarby

 Garnki rzymskie, w moim przekonaniu są najlepszymi garnkami przeznaczonymi do do pieczenia. Nie ma nic lepszego! 

Garnek rzymski to gliniane naczynie, które nie jest szkliwione. Przed rozpoczęciem pieczenia należy garnek i jego pokrywę na pół godziny namoczyć. Następnie wodę usunąć (oczywiście nie zmarnować) i rozpocząć pieczenie od włożenia produktu do zimnego pieca ( inaczej garnek pęknie.

Dlaczego uważam, że to najlepszy garnek? W trakcie pieczenia, zebrana przez garnek wilgoć jest poddawana do wnętrza garnka, co sprawia, że potrawa jest krucha i wilgotna. Ciężko w tym garnku cokolwiek przypalić.

Oto moje garnki. 

W garnkach rzymskich przyrządzam mięso, gołąbki, ziemniaki, inne warzywa oraz piekę chleb.
Tutaj za jednym razem w piekarniku zmieściłam mięso na obiad i chleb.

Chleb z garnka rzymskiego jest wilgotny.

Garnek rzymski nie może być myty płynem do naczyń, a jedynie szczotka i wodą, gdyż mógłby się wchłonąć i zmienić smak potraw.  Osobiście szoruje garnek drucianką.
Jedyną wadą jest wizualne zużycie. W czasie użytkowania garnek ciemnieje, jednak nigdy nie wpływa to na jakość potraw!

Dzisiaj przypadkiem przeglądając gazetki trafiłam na garnek rzymski w dobrej cenie. Gorąco polecam dowolny garnek z pokrywą (to ważne). Mam kilka różnych i jestem bardzo zadowolona.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Soki malinowe na surowo. Jak zamknąć prawidłowo słoik.

 O tym, że moje soki malinowe najczęściej są robione na surowo, wspominałam już wielokrotnie. Tak byłam nauczona, przez pewną staruszkę, która odwiedzała nasz dom.  Kiedyś taki sok utrzymywał się w zimnych pomieszczeniu, bez żadnych zabiegów i nigdy nie ulegał zepsuciu. Sama robiąc soki widzę pewien problem. Cukier, który przychodzi nam używać, to nie jest ten sam cukier, który był lata temu. Wiele osób mówi o problemach z przetworami i uważam, że to wina cukru. Ale jak sobie z tym radzę? Opracowałam pewien system.  Sok malinowy surowy, wyciskany jest gęsty. Nalewam na niego łyżeczkę spirytysu i zapalam go. Wtedy szybko zakręcam słoik. Oczywiście słoik i zakrętka są zdezynfekowane i mają suche krawędzie, którymi się połączą. Wtedy usłyszę charakterystyczne kliknięcie. Słoik się zamyka. Ogień pobiera tlen i gaśnie. Brak tlenu, to brak fermentacji.   Wstawiony do chłodnego miejsca jest dobry przez wiele lat. Jeśli wytrzyma niezjedzony, nic mu nie będzie. Podobnie ...

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Prezenty

Prezenty, czy to dla nas, naszych pociech, czy dla kogoś, do kogo idziemy, są przyjemnością. Często bywa i tak, że spędzają nam sen z powiek, frustrują, budzą negatywne emocje. Warto otoczyć się pozytywnymi ludźmi, którzy stawiają na być, a nie mieć. Obecnie można kupić wszystko, ale ilu z nas później narzeka na graty w domu. Powstaje pytanie czy rzeczywiście tego potrzebujemy? Przez pewien czas z powodu wstydu, nie umiałam wyrażać swoich potrzeb, ani pytać o ważne sprawy. Dzisiaj jest inaczej. Jeśli idę do kogoś w gości, pytam co jest potrzebne. To proste. Mam takich znajomych, którzy otwarcie się wyrażają. Znaczna część już woli prezenty robione samodzielnie. Bardzo trafione są mieszanki herbat, takie samodzielnie zebrane zioła, zapakowane w papierową torebkę. Często jest to pieczone z dziećmi ciasto lub ciastka, rogaliki. Mój serdeczny kolega zawsze marzy o soku malinowym, robionym na surowo. Ja od 2 osób otrzymuję miody z własnej pasieki, które są najlepsze na świecie. ...