Przejdź do głównej zawartości

Tłusty czwartek - faworki

 Miło byłoby w Tłusty Czwartek zjeść lekkie i chrupiące faworki. Chrust to chrust. Przy dotknięciu ma się łamać. Wiele faworków w sklepach, a nawet cukierniach, przypomina twarde ciastka. Chrusty są trudne do zrobienia. Dlaczego? Aby były idealne, nie ważny jest przepis jaki znajdziesz w internecie. Najważniejsze jest to, aby ciasto otrzymało tyle mąki, że już nie podsypujemy jej do wałkowania ( to sprawia, że smalec się nie pieni i nie przypala) oraz ciasto należy rozwałkować, na grubość kartki z bloku technicznego. Nie grubiej! Tylko takie cienkie ciasto sprawia, że faworek jest lekki i puszysty.



Grubość rozwałkowanego ciasta!




Ile musiałabym zapłacić za 1 kg faworków u Magdy Gessler? Ponad 200 złotych. 


W internetowej cukierni, która ma bardzo dobre opinie, faworki kosztują około 150 złotych.
Jednak tu, robiąc mniejsze zakupy należy wziąć pod uwagę koszty wysyłki.


Policzyłam też ile mnie kosztowały faworki. Wyszło mi 13 złotych. Nawet z zakupem jajek, zmieścili byśmy się w kwocie 20 złotych za 1 kg chrustów.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Soki malinowe na surowo. Jak zamknąć prawidłowo słoik.

 O tym, że moje soki malinowe najczęściej są robione na surowo, wspominałam już wielokrotnie. Tak byłam nauczona, przez pewną staruszkę, która odwiedzała nasz dom.  Kiedyś taki sok utrzymywał się w zimnych pomieszczeniu, bez żadnych zabiegów i nigdy nie ulegał zepsuciu. Sama robiąc soki widzę pewien problem. Cukier, który przychodzi nam używać, to nie jest ten sam cukier, który był lata temu. Wiele osób mówi o problemach z przetworami i uważam, że to wina cukru. Ale jak sobie z tym radzę? Opracowałam pewien system.  Sok malinowy surowy, wyciskany jest gęsty. Nalewam na niego łyżeczkę spirytysu i zapalam go. Wtedy szybko zakręcam słoik. Oczywiście słoik i zakrętka są zdezynfekowane i mają suche krawędzie, którymi się połączą. Wtedy usłyszę charakterystyczne kliknięcie. Słoik się zamyka. Ogień pobiera tlen i gaśnie. Brak tlenu, to brak fermentacji.   Wstawiony do chłodnego miejsca jest dobry przez wiele lat. Jeśli wytrzyma niezjedzony, nic mu nie będzie. Podobnie ...

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Prezenty

Prezenty, czy to dla nas, naszych pociech, czy dla kogoś, do kogo idziemy, są przyjemnością. Często bywa i tak, że spędzają nam sen z powiek, frustrują, budzą negatywne emocje. Warto otoczyć się pozytywnymi ludźmi, którzy stawiają na być, a nie mieć. Obecnie można kupić wszystko, ale ilu z nas później narzeka na graty w domu. Powstaje pytanie czy rzeczywiście tego potrzebujemy? Przez pewien czas z powodu wstydu, nie umiałam wyrażać swoich potrzeb, ani pytać o ważne sprawy. Dzisiaj jest inaczej. Jeśli idę do kogoś w gości, pytam co jest potrzebne. To proste. Mam takich znajomych, którzy otwarcie się wyrażają. Znaczna część już woli prezenty robione samodzielnie. Bardzo trafione są mieszanki herbat, takie samodzielnie zebrane zioła, zapakowane w papierową torebkę. Często jest to pieczone z dziećmi ciasto lub ciastka, rogaliki. Mój serdeczny kolega zawsze marzy o soku malinowym, robionym na surowo. Ja od 2 osób otrzymuję miody z własnej pasieki, które są najlepsze na świecie. ...