Przejdź do głównej zawartości

Darmowe rozgrywki dla dzieci

Kto ma dzieci, ten wie, że czasem trzeba je gdzieś zabrać.
My mamy taki komfort, że nie dojeżdżając samochodem, w 20 minut od domu jesteśmy już na górskim szlaku. Wstęp mamy darmowy. Darmowe wejściówki mają także posiadacze Kart Dużej Rodziny.

Warto sprawdzić co organizuje dane miasto. Rozrywek jest naprawdę sporo i wcale nie trzeba wydawać na to pieniędzy, a czasem nawet dziecko może coś wygrać.
Np. na festynie z okazji Dnia Dziecka.
Córka miała mnóstwo radości z uczestnictwa w konkursie na najpiękniejszy warkocz. Ten konkurs także zakończyła na Nagrodą. Jej warkocz mierzył 91cm.

Niektórzy właściciele pensjonatów otrzymują bilet do parku rozrywki. Oddali nam. Sprawdziliśmy promocje. Z darmowego biletu skorzystał mój mąż, wybraliśmy się w dniu urodzin jednej z córek - solenizant ma darmowe wejście. A pozostali z KDR ze sporą zniżką i dofinansowaniem ze sprzedaży puszek. Warto pamiętać że w takich miejscach jedzenie i picie jest mega drogie, więc warto przygotować coś w domu i zabrać ze sobą! Piknik na świeżym powietrzu jest bardzo lubiany przez dzieci.



Miasto zorganizowało dla rodzin przedszkolaków darmowy wjazd kolejką na pobliski szczyt na festiwal świateł. Ciekawa organizacja. Radość dla dzieci - emocjonujący przejazd kolejką, a na szczycie super aranżacje świetlne.



Biblioteka publiczna organizowała konkurs na kartkę świąteczną. Córka zdobyła nagrodę. Sama organizacja imprezy, nawet dla nieuczestniczących w konkursie była miła i miała wiele atrakcji.

Znajoma z pracy otrzymuje wejścia do aquaparku, jeśli termin się kończy i wie, że nie zdąży skorzystać, użycza nam karty. To miłe. Wzajemnie z tą osobą robimy sobie uprzejmości.

Warto robić dzieciom wycieczki na weekend do znajomych "cioć". Na zasadzie wymian. Oczywiście od czasu do czasu. Mnóstwo radości dla wszystkich stron.

Dzisiaj zobaczyłam auto Wawelu. Moje dzieci już kolejny raz korzystają z tej atrakcji. Dzieci mogą pograć w fajne gry, a wyjście kończą z pojemnikiem słodyczy, które same wybiorą.

To w pobliżu szkoły. Wiem, że jutro dzieciaki z klasy też tam pójdą.


Czytajcie, szukajcie i cieszcie się zabawą i oszczedzajcie!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Soki malinowe na surowo. Jak zamknąć prawidłowo słoik.

 O tym, że moje soki malinowe najczęściej są robione na surowo, wspominałam już wielokrotnie. Tak byłam nauczona, przez pewną staruszkę, która odwiedzała nasz dom.  Kiedyś taki sok utrzymywał się w zimnych pomieszczeniu, bez żadnych zabiegów i nigdy nie ulegał zepsuciu. Sama robiąc soki widzę pewien problem. Cukier, który przychodzi nam używać, to nie jest ten sam cukier, który był lata temu. Wiele osób mówi o problemach z przetworami i uważam, że to wina cukru. Ale jak sobie z tym radzę? Opracowałam pewien system.  Sok malinowy surowy, wyciskany jest gęsty. Nalewam na niego łyżeczkę spirytysu i zapalam go. Wtedy szybko zakręcam słoik. Oczywiście słoik i zakrętka są zdezynfekowane i mają suche krawędzie, którymi się połączą. Wtedy usłyszę charakterystyczne kliknięcie. Słoik się zamyka. Ogień pobiera tlen i gaśnie. Brak tlenu, to brak fermentacji.   Wstawiony do chłodnego miejsca jest dobry przez wiele lat. Jeśli wytrzyma niezjedzony, nic mu nie będzie. Podobnie ...

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Prezenty

Prezenty, czy to dla nas, naszych pociech, czy dla kogoś, do kogo idziemy, są przyjemnością. Często bywa i tak, że spędzają nam sen z powiek, frustrują, budzą negatywne emocje. Warto otoczyć się pozytywnymi ludźmi, którzy stawiają na być, a nie mieć. Obecnie można kupić wszystko, ale ilu z nas później narzeka na graty w domu. Powstaje pytanie czy rzeczywiście tego potrzebujemy? Przez pewien czas z powodu wstydu, nie umiałam wyrażać swoich potrzeb, ani pytać o ważne sprawy. Dzisiaj jest inaczej. Jeśli idę do kogoś w gości, pytam co jest potrzebne. To proste. Mam takich znajomych, którzy otwarcie się wyrażają. Znaczna część już woli prezenty robione samodzielnie. Bardzo trafione są mieszanki herbat, takie samodzielnie zebrane zioła, zapakowane w papierową torebkę. Często jest to pieczone z dziećmi ciasto lub ciastka, rogaliki. Mój serdeczny kolega zawsze marzy o soku malinowym, robionym na surowo. Ja od 2 osób otrzymuję miody z własnej pasieki, które są najlepsze na świecie. ...