Przejdź do głównej zawartości

Mleko - zwyczajnie brzmi, daje tak wiele

Mleko, najlepiej swojskie 😊. W naszych (moim i mojego męża) domach rodzinnych zawsze była krowa (obydwoje mieszkamy w mieście 😊). Oczywiście nie każdy może ją hodować, jednak warto choćby kupować swojskie mleko u jakiegoś (czystego) rolnika. W przeciwieństwie do mleka ze sklepu, to swojskie daje z siebie wiele.
5 litrów mleka dzielę na trzy części.
2 lub 3 litry trafiają do butelek do lodówki na bieżące zużycie. Po nocy można zebrać śmietankę. Z niej robię lody lub masło (w ostatnim czasie wyjątkowo drogie), a także stosuję jako dodatek do zup i sosów. Podczas produkcji masła wytwarza się także maślanka. Ta może stanowić bazę do koktajlu lub wspaniały dodatek do zup - barszczu białego i czerwonego, a także żurku.
0,5 litra przeznaczam na zrobienie jogurtu L+ -przepis do znalezienia w internecie - gorąco polecam. Wcale nie trzeba kupować jogurtownicy.
A reszta mleka zostaje i czeka od 1 doby do 3 dób (w zależności od temperatury w pokoju) na skwaszenie. To zjadamy na bieżąco (z ziemniakami w swojskimi jajkami lub w postaci koktajlu z owocami sezonowymi) lub ogrzewamy by powstał ser. W tym procesie powstaje także serwatka. Ta jest naturalnym zakwasem do żurku, a gdy go nie robię, jest dawana naszym kurom.

Tak więc zwykłe mleko ze sklepu jest tylko mlekiem i znacznie różni się od swojskiego, z którego otrzymamy jeszcze: śmietanę, masło, maślankę, kwaśne mleko, ser, serwatkę i jogurt.

To proces ociekania sera białego i zbierająca się pod nim serwatka.

To wyrobione masło i zebrana do słoika maślanka.

A to domowej roboty lody, bez sztucznych dodatków. Są świetne. Na ten temat poświęcę osobny wpis.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Soki malinowe na surowo. Jak zamknąć prawidłowo słoik.

 O tym, że moje soki malinowe najczęściej są robione na surowo, wspominałam już wielokrotnie. Tak byłam nauczona, przez pewną staruszkę, która odwiedzała nasz dom.  Kiedyś taki sok utrzymywał się w zimnych pomieszczeniu, bez żadnych zabiegów i nigdy nie ulegał zepsuciu. Sama robiąc soki widzę pewien problem. Cukier, który przychodzi nam używać, to nie jest ten sam cukier, który był lata temu. Wiele osób mówi o problemach z przetworami i uważam, że to wina cukru. Ale jak sobie z tym radzę? Opracowałam pewien system.  Sok malinowy surowy, wyciskany jest gęsty. Nalewam na niego łyżeczkę spirytysu i zapalam go. Wtedy szybko zakręcam słoik. Oczywiście słoik i zakrętka są zdezynfekowane i mają suche krawędzie, którymi się połączą. Wtedy usłyszę charakterystyczne kliknięcie. Słoik się zamyka. Ogień pobiera tlen i gaśnie. Brak tlenu, to brak fermentacji.   Wstawiony do chłodnego miejsca jest dobry przez wiele lat. Jeśli wytrzyma niezjedzony, nic mu nie będzie. Podobnie ...

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Prezenty

Prezenty, czy to dla nas, naszych pociech, czy dla kogoś, do kogo idziemy, są przyjemnością. Często bywa i tak, że spędzają nam sen z powiek, frustrują, budzą negatywne emocje. Warto otoczyć się pozytywnymi ludźmi, którzy stawiają na być, a nie mieć. Obecnie można kupić wszystko, ale ilu z nas później narzeka na graty w domu. Powstaje pytanie czy rzeczywiście tego potrzebujemy? Przez pewien czas z powodu wstydu, nie umiałam wyrażać swoich potrzeb, ani pytać o ważne sprawy. Dzisiaj jest inaczej. Jeśli idę do kogoś w gości, pytam co jest potrzebne. To proste. Mam takich znajomych, którzy otwarcie się wyrażają. Znaczna część już woli prezenty robione samodzielnie. Bardzo trafione są mieszanki herbat, takie samodzielnie zebrane zioła, zapakowane w papierową torebkę. Często jest to pieczone z dziećmi ciasto lub ciastka, rogaliki. Mój serdeczny kolega zawsze marzy o soku malinowym, robionym na surowo. Ja od 2 osób otrzymuję miody z własnej pasieki, które są najlepsze na świecie. ...