Przejdź do głównej zawartości

Mały spacer, trochę grzybów

 Lubimy łączyć przyjemne z pożytecznym. Idąc na spacer zawsze mamy plecak i worki. Raz nazbieramy jabłek dziko rosnących, raz owoców dzikiej róży, czasem puszek po piwie, albo grzybów. A w lesie rodziców zbieramy dodatkowo szyszki, czy chrust. 

Dzisiaj szliśmy z nastawieniem na owoce dzikiej róży, a ostatecznie nazbieraliśmy grzybów z przewagą rydzy i kurek.






Część grzybów poszła do suszenia. Rydzy I kurek było łącznie 860 gram. Są już oczyszczone i będę je dusić na piecu. Całe główki zjemy duszone na maśle. Z resztą zrobię to samo, jednak rozdzielę na porcje i zamrożę. Rydze i kurki mrożone na surowo tracą cały smak i nie nadają się do użycia po rozmrożeniu, dlatego muszą zostać poddane obróbce termicznej. 
Takie mrożone porcje uwielbiam dodawać. Do jajecznicy. Uważam, że jajecznica właśnie z rydzami jest najlepszą wersją samkową.

Sprawdźmy ile dzisiaj zaoszczędziłam. 


Wygląda na to że gdybym chciała zakupić powyższe grzyby, musiałabym zapłacić 0,86x60 zł, czyli około 50 zł.

Natomiast, gdybym chciała zakupić je w restauracji, musiałabym zapłacić ponad 130 zł 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cash on trush

 Znowu śmieci, które trzeba ogarnąć. Nie moje, a najemców. No ale, co my tu mamy, chciałam skupić się tylko na butelkach z ceramicznym korkiem. Toż to istny skarb. Wycenione na dole. Gdybym chciała kupić taki zestaw 50 zł nie moje. A butelek mam już prawie 100. To znaczy że prawie 500 zł wyjęłam z kosza na śmieci. Od taka sytuacja.  No i największe zaskoczenie. Sprawdziliśmy cenę takiego piwka. Jezu Chryste 20 zł. Ludziom naprawdę się powodzi. I dobrze, ale pojawia się ważne pytanie. DLACZEGO te butelki są bezzwrotne?  Oczywiście, dla mnie to dar, bo nie muszę kupować, a są dla mnie bardzo przydatne, przy tak dużym tworzeniu zapasów zimowych. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Puch gęsi

 Gąski są zwierzętami wyjątkowo inteligentnymi. Co ciekawe, podnoszą alarm, kiedy kogoś widzą, w przeciwieństwie do naszego psa, który szczeka dla zasady.  Gęsi prócz jajek i mięsa, dają pierze, ale najbardziej wartościowy jest puch, który jest puszystą częścią pióra. Osobiście nie praktykuje podskubywania gęsi. Psychika nie pozwoli. One same mi ofiarowują swoje pióra. Lubią przechodzić przez krzaki malin. Tam gubią najwięcej upierzenia, ale tracą je także w trakcie porannej gimnastyki, kiedy to biegają po ogrodzie, wymachując skrzydłami.  Ja robię sobie dłuższy spacer z koszyczkiem.  Teraz pytanie, po co mi puch?  Po ciepło, którego zimą mi brakuje. Będzie na wsad do rękawic narciarskich.  Warto przypomnieć, że nasi przodkowie, w swoich poduszkach, kołdrach, kurtkach mieli tylko i wyłącznie taki wsyp. Jest naturalny.