Przejdź do głównej zawartości

Sałatki do słoików na zimę

 Uwielbiam, kiedy w końcu w zimowe dni mogę wyjść z zamrażarki zamarynowane mięso i następnego dnia czeka mnie jedynie wsadzenie go do garnka rzymskiego, obranie ziemniaków i wyjęcie gotowej sałatki ze słoika. 

Sałatki robię w dużych ilościach. Czasem mam je na dwa, a nawet więcej lat. Wszystko zależy od tego jak ogród obrodzi w danym roku. 


Sałatki robię od razu hurtowo. Robię je z ogórków na wiele sposobów, z kapusty białej, kiszonej i czerwonej, z cukini, z buraków i z tego co mam. Zawsze, wielkościowe, używam słoiczków tak, aby zużyć z niego całą sałatkę.

Zawsze należy robić przetwory w wypatrzonych naczyniach i pakować do wypatrzonych słoiczków. Miska wydaje się mała, jednak w niej kąpałam moje dzieci 🙂.

Zachęcam do robienia zapasów do słoików. Zima sprzyja osłabieniu i chorobom, a warzywa zamknięte w słoikach dodadzą nam sił i są zdrowe. 

Jeśli ktoś nie może liczyć na swój ogród, obecnie ceny warzyw są niskie. 

Proponuję skorzystać. Np buraki w cenie 1,40 za kilogram. Żeby zrobić zimowy zapas trzeba kupić 10 kg. Z kosztem zrobienia zapasu na cały rok zmieścimy się w 20 zł. 


Dla przykładu obecnie kapusta czerwona jest w Biedronce po 5 zł za kg. 
To nienaganna cena. Pan, który rozwozi warzywa na naszym terenie sprzedaje kapustę czerwona po 4 zł za kg. Taką sałatkę robię z 4 kg. Dodać jabłka i znów mieszczę się w zimowym zapasie w granicach 20 do 30 zł.
 Poniżej zamieszczam przykładowy słoik gotowej do kupienia kapusty. Smak tej którą zrobimy jest lepszy i znaczne przebicie cenowe, bo za kilogram gotowej sałatki z kapusty kupionej w sklepie musimy zapłacić 14,40 za kg. Czyli oszczędzamy prawie 10 zł na każdym zrobionym samemu kilogramie sałatki.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Podlasie

 Zostaliśmy zaproszeni do naszej znajomej, mieszkającej na Podlasiu, która zatrzymuje się u nas w domu, a czasie pobytu w górach.  Zdecydowaliśmy, by ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego wyruszyć w ten zakątek Polski.  Zwiedziliśmy kilka podlaskich wiosek, byliśmy w kilku parkach krajobrazowych i przede wszystkim w Białowieskim Parku Narodowym. Odwiedziliśmy piękne miasto Białystok Nasze dzieci mogły poznać trochę historii. Byliśmy przy pomniku "Inki" w rocznicę wykonania na niej wyroku skazującego. Zwiedziliśmy wioski, w których kręcono serie filmowe "U Pana Boga .." Znalazły się wśród nich miejsca, w których byłam w dzieciństwie. Zwiedziłam miejsce, w którym byłam jako dziecko.