Przejdź do głównej zawartości

Jak karmię kury zimą?

 Wyznajemy zasadę "jesteś tym, co jesz". Kura także, dlatego musi być karmiona jak najlepiej. Dbamy, aby to co jedzą nasze kury było naturalnym pożywieniem. Dlatego prócz zbóż w postaci pszenicy, kukurydzy i owsa, latem zbieramy jarzębinę, owoce lasu (suszone jagody, maliny, żurawinę i brusznicę), zioła np. wrotycz, który likwiduje pasożyty, nać pietruszki, lubczyku, starte i suszone warzywa (tak jak do wegety), a także suszone i mielone skorupki jaj oraz otręby. 

Taka pasza dodatkowa, w pełni naturalna służy kurom, ale także w czasie mrozów, kiedy nie wypuszczamy ich na zewnątrz daje zajęcie. Kury wygrzebują swoje ulubione rzeczy. To powoduje, że nie dziobią własnych jaj. 





Ponadto dajemy im dla zajęcia całe kolby kukurydzy i wyhodowane dynie i patisony krojone na połowę. Obecnie także w naszym kurniku jest grzejnik, który włącza się co godzinę na kwadrans, tak aby mimo zewnętrznych mrozów -17 stopni kurki i pies, który z nimi nocuje, czuły się komfortowo. 



Dodatkowo sztucznym oświetleniem przedłużamy im dzień. Taką lampę udało nam się zakupić lata temu i spełnia swoje zadanie w czasie jesienno zimowym.

Takie działania sprawiają, że mamy satysfakcjonującą nieśność oraz wygodę i zdrowie zwierząt.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Podlasie

 Zostaliśmy zaproszeni do naszej znajomej, mieszkającej na Podlasiu, która zatrzymuje się u nas w domu, a czasie pobytu w górach.  Zdecydowaliśmy, by ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego wyruszyć w ten zakątek Polski.  Zwiedziliśmy kilka podlaskich wiosek, byliśmy w kilku parkach krajobrazowych i przede wszystkim w Białowieskim Parku Narodowym. Odwiedziliśmy piękne miasto Białystok Nasze dzieci mogły poznać trochę historii. Byliśmy przy pomniku "Inki" w rocznicę wykonania na niej wyroku skazującego. Zwiedziliśmy wioski, w których kręcono serie filmowe "U Pana Boga .." Znalazły się wśród nich miejsca, w których byłam w dzieciństwie. Zwiedziłam miejsce, w którym byłam jako dziecko.