Przejdź do głównej zawartości

Porażki, czyli nie zawsze wszystko się udaje

 Staram się.... Bardzo się staram i wkładam we wszystko mnóstwo serca i cierpliwości. Jednak mimo wszystko muszę stawić czoła przeciwnościom. 

Co się nie udaje tak, jakbym chciała.

Muszę poświęcać więcej czasu na zbieranie malin, bo zjadają je osy. Jest ich u nas plaga i są rozdrażnione. Owoce zbieram rano i po południu. Maliny szybko dojrzewają. Ale osy nadjadają malinę, po czym przenoszą się do kolejnej. Co powoduje spore zniszczenia.


Podobnie jest z agrestem. Siatki ochronne na krzaki ochroniły owoce przed ptakami, ale osy ścigają się ze mną.


No i ślimaki. O ile udawało mi się przez dłuższy czas pokonać je cynamonem. I było to odstraszanie. To ilość opadów zdecydowała, że musiałabym mieć taczkę cynamonu, by nadążać uzupełniać ten wymyty. 
Ślimaki zjadły mi sporą część sadzonek ogórków, patisonów i dyni. Jestem rozżalona. Gdyby chociaż zjadły sobie jakiegoś liścia, ale odgryzają roślinę przy ziemi, albo zżerają świeży kiełek. 
Musiałam wkroczyć z ręcznym zbieraniem.


Nasze kaczki uwielbiają wyjadać ślimaki, ale nie wszędzie mam odpowiednio zabezpieczony teren, tak, żeby się im nic nie stało. 

Tak więc życie też ma swoje upadki i trudności, ale się nie poddajemy. Mimo wszystko wolę wytworzyć jedzenie, niż kupić.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cash on trush

 Znowu śmieci, które trzeba ogarnąć. Nie moje, a najemców. No ale, co my tu mamy, chciałam skupić się tylko na butelkach z ceramicznym korkiem. Toż to istny skarb. Wycenione na dole. Gdybym chciała kupić taki zestaw 50 zł nie moje. A butelek mam już prawie 100. To znaczy że prawie 500 zł wyjęłam z kosza na śmieci. Od taka sytuacja.  No i największe zaskoczenie. Sprawdziliśmy cenę takiego piwka. Jezu Chryste 20 zł. Ludziom naprawdę się powodzi. I dobrze, ale pojawia się ważne pytanie. DLACZEGO te butelki są bezzwrotne?  Oczywiście, dla mnie to dar, bo nie muszę kupować, a są dla mnie bardzo przydatne, przy tak dużym tworzeniu zapasów zimowych. 

Puch gęsi

 Gąski są zwierzętami wyjątkowo inteligentnymi. Co ciekawe, podnoszą alarm, kiedy kogoś widzą, w przeciwieństwie do naszego psa, który szczeka dla zasady.  Gęsi prócz jajek i mięsa, dają pierze, ale najbardziej wartościowy jest puch, który jest puszystą częścią pióra. Osobiście nie praktykuje podskubywania gęsi. Psychika nie pozwoli. One same mi ofiarowują swoje pióra. Lubią przechodzić przez krzaki malin. Tam gubią najwięcej upierzenia, ale tracą je także w trakcie porannej gimnastyki, kiedy to biegają po ogrodzie, wymachując skrzydłami.  Ja robię sobie dłuższy spacer z koszyczkiem.  Teraz pytanie, po co mi puch?  Po ciepło, którego zimą mi brakuje. Będzie na wsad do rękawic narciarskich.  Warto przypomnieć, że nasi przodkowie, w swoich poduszkach, kołdrach, kurtkach mieli tylko i wyłącznie taki wsyp. Jest naturalny. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka.