Przejdź do głównej zawartości

Sznurowadła, a może sznurówki i wkładki do butów

 Temat banalny, ale czy nie zdarzyło się tak, że w całkiem nowych butach pękła sznurówka i buty leżą i leżą. A może po praniu gdzieś jakaś para zaginęła. 

Dlatego, że mi się to kilka razy zdarzyło, zdecydowałam, że kiedy robię porządki z butami, które muszą już odejść w niepamięć, przyglądam się ich sznurowadłom i wkładkom. I jeśli sznurówki lub wkładki przetrwały buty, to absolutnie piorę i zabezpieczam w jednym pudełku po butach. W razie awarii już mam zabezpieczenie. 

I o ile sznurówki, to nie jest jakaś wielka oszczędność.... chociaż mam w razie czego odłożonych 11 par, czyli jakieś 60-70 zł (chociaż lepiej mieć tą sumę niż wydać), to bardziej, oszczędzam czas, który poświęcę na szukanie nowych sztuk, na ich zamówienie i opłacenie przesyłki, na jeżdżenie i szukanie ich w sklepach.  A najgorsze jest to, że ostatecznie nasze buty pójdą w odstawkę i szybciej będzie nam kupić nowe buty niż sznurówki.


A poniżej szybki zbiór, z ostatnich porządków. Jak to mówię, jeść nie proszą ;)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Podlasie

 Zostaliśmy zaproszeni do naszej znajomej, mieszkającej na Podlasiu, która zatrzymuje się u nas w domu, a czasie pobytu w górach.  Zdecydowaliśmy, by ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego wyruszyć w ten zakątek Polski.  Zwiedziliśmy kilka podlaskich wiosek, byliśmy w kilku parkach krajobrazowych i przede wszystkim w Białowieskim Parku Narodowym. Odwiedziliśmy piękne miasto Białystok Nasze dzieci mogły poznać trochę historii. Byliśmy przy pomniku "Inki" w rocznicę wykonania na niej wyroku skazującego. Zwiedziliśmy wioski, w których kręcono serie filmowe "U Pana Boga .." Znalazły się wśród nich miejsca, w których byłam w dzieciństwie. Zwiedziłam miejsce, w którym byłam jako dziecko.