Przejdź do głównej zawartości

Lista zakupów do szkoły. Tu też oszczędzam.

 Bez pośpiechu. 

Matki ruszyły z prędkością światła, aby zakupić rzeczy z list przekazanych przez wychowawczynie klas.

Ja na spokojnie wróciłam do domu i sprawdziłam, co mam z ubiegłego roku, co można naprawić, co uzupełnić i co na serio kupić.

Tak więc okazało się, że potrzebuję jedynie pasteli suchych. 

Niektóre rzeczy z ubiegłorocznej listy wciąż były nietknięte, np kredki świecowe i wyklejanki samoprzylepne.

Po przejrzeniu okładek na książki też do kupienia było tylko 5 sztuk. Z oprawiania zeszytów i ćwiczeń rezygnujemy. 

Farby plakatowe były zużyte w 1/4, farby wodne użyte tylko raz. Bloki... Zużyte po 2 kartki. Kredki przecież mogą być krótsze. Nawet kleje były z ubiegłego roku. Bloki kolorowe mają po jednej kartce mniej. 

To straszne marnotrawstwo. 

Co ciekawe znalazłam w Nowym Targu ciekawy sklep, w którym można wiele rzeczy kupić na sztuki, nawet kredki, więc jeśli czegoś brakuje, wcale nie musimy kupować całego opakowania rzeczy. 





Czy taka analiza ma sens. Patrząc na to, że wdałam 40 zł, zdecydowanie tak. 

Poniżej wyprawka szkolna gotowa do kupienia. Nie zawiera np Pasteli, które kupiłam za 11 zł, więc wyprawka byłaby droższa. Podobnie, jeśli chodzi o pióro do pisania. Dziecko posługuje się nim drugi rok, bo zostało nauczone jak o nie dbać.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Podlasie

 Zostaliśmy zaproszeni do naszej znajomej, mieszkającej na Podlasiu, która zatrzymuje się u nas w domu, a czasie pobytu w górach.  Zdecydowaliśmy, by ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego wyruszyć w ten zakątek Polski.  Zwiedziliśmy kilka podlaskich wiosek, byliśmy w kilku parkach krajobrazowych i przede wszystkim w Białowieskim Parku Narodowym. Odwiedziliśmy piękne miasto Białystok Nasze dzieci mogły poznać trochę historii. Byliśmy przy pomniku "Inki" w rocznicę wykonania na niej wyroku skazującego. Zwiedziliśmy wioski, w których kręcono serie filmowe "U Pana Boga .." Znalazły się wśród nich miejsca, w których byłam w dzieciństwie. Zwiedziłam miejsce, w którym byłam jako dziecko.