Przejdź do głównej zawartości

Syrop z wrzosu

 Ziemia daje, ja zbieram. 

Wybrałam się z kuzynką, jak co roku do jej lasu, położonego przy samej granicy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Zawsze tam trochę posprzątamy, sprawdzimy, czy nie dzieje się coś złego, czy drzewa nie chorują, czy ktoś nie kradnie drewna. Co prawda, ona chodzi tam często, ale razem mamy taki coroczny wspólny rytuał, który szczerze lubię, bo praktykujemy go od dzieciństwa i wtedy wspominamy mnóstwo różnych rzeczy, włącznie z tym, gdzie znalazlyśmy największe grzyby.

Co prawda, wrzosy już przekwitły, ale tam były. Chyba na mnie czekały. 


Najpierw zalałam je wrzątkiem i zostawiłam na dobę. 
Następnie odcedziłam, dodałam cukru 80 % wagi cieczy i gotowałam 20 minut. 
Powstały 4 słoiczki.


O właściwościach leczniczych wrzosu można poczytać w internecie. Jednak najbardziej mi znane i praktykowane, to działanie dezynfekujące drogi moczowe, jak i oddechowe. Mi pomaga. Leków nie kupuję. Jednak nie jestem lekarzem i zawsze trzeba w zakresie leczenia ziołami zachować zdrowy rozsądek.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Podlasie

 Zostaliśmy zaproszeni do naszej znajomej, mieszkającej na Podlasiu, która zatrzymuje się u nas w domu, a czasie pobytu w górach.  Zdecydowaliśmy, by ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego wyruszyć w ten zakątek Polski.  Zwiedziliśmy kilka podlaskich wiosek, byliśmy w kilku parkach krajobrazowych i przede wszystkim w Białowieskim Parku Narodowym. Odwiedziliśmy piękne miasto Białystok Nasze dzieci mogły poznać trochę historii. Byliśmy przy pomniku "Inki" w rocznicę wykonania na niej wyroku skazującego. Zwiedziliśmy wioski, w których kręcono serie filmowe "U Pana Boga .." Znalazły się wśród nich miejsca, w których byłam w dzieciństwie. Zwiedziłam miejsce, w którym byłam jako dziecko.