Przejdź do głównej zawartości

Jeżyny, ostrężyny, czernice a może dziady

 Ta ostatnią nazwę lubię najbardziej, chociaż lokalna i mało znana. A czemu lubię. Zrobię o tym wpis. W swoim czasie. 



Owoce w mojej okolicy nie jadane i nie sadzone, albo rzadko. Mój mąż w ogóle ich nie znał. Krzak zabrałam od wujka ze Śląska. Pięknie rośnie. Drugi dostałam z domu rodzinnego znajomego księdza (tak jak sadzonki orzechów). Karmione odpowiednio kompostem, ślicznie rośnie. 

Tak jak malina owocuje dwa sezony.

Jest rośliną późno owocującą, dlatego sądzę ją od wschodu. Poranne słońce dogrzewa ją i przyspiesza rozwój. Kiedy słońce przechodzi na południe i częściowo ją zacienia, temperatura jest już wysoka i roślina bez pełnego słońca otrzymuje optymalne warunki do życia.




Krzaki maja po 4 m długości i są obsypane stopniowo dojrzewającymi owocami, więc każdego dnia możemy się nimi zajadać. Najczęściej jemy je prosto z krzaka lub dodajemy do ciast. Myślę, że pod kruszonką smakowałby świetnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Podlasie

 Zostaliśmy zaproszeni do naszej znajomej, mieszkającej na Podlasiu, która zatrzymuje się u nas w domu, a czasie pobytu w górach.  Zdecydowaliśmy, by ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego wyruszyć w ten zakątek Polski.  Zwiedziliśmy kilka podlaskich wiosek, byliśmy w kilku parkach krajobrazowych i przede wszystkim w Białowieskim Parku Narodowym. Odwiedziliśmy piękne miasto Białystok Nasze dzieci mogły poznać trochę historii. Byliśmy przy pomniku "Inki" w rocznicę wykonania na niej wyroku skazującego. Zwiedziliśmy wioski, w których kręcono serie filmowe "U Pana Boga .." Znalazły się wśród nich miejsca, w których byłam w dzieciństwie. Zwiedziłam miejsce, w którym byłam jako dziecko.