Przejdź do głównej zawartości

Jeżyny, ostrężyny, czernice a może dziady

 Ta ostatnią nazwę lubię najbardziej, chociaż lokalna i mało znana. A czemu lubię. Zrobię o tym wpis. W swoim czasie. 



Owoce w mojej okolicy nie jadane i nie sadzone, albo rzadko. Mój mąż w ogóle ich nie znał. Krzak zabrałam od wujka ze Śląska. Pięknie rośnie. Drugi dostałam z domu rodzinnego znajomego księdza (tak jak sadzonki orzechów). Karmione odpowiednio kompostem, ślicznie rośnie. 

Tak jak malina owocuje dwa sezony.

Jest rośliną późno owocującą, dlatego sądzę ją od wschodu. Poranne słońce dogrzewa ją i przyspiesza rozwój. Kiedy słońce przechodzi na południe i częściowo ją zacienia, temperatura jest już wysoka i roślina bez pełnego słońca otrzymuje optymalne warunki do życia.




Krzaki maja po 4 m długości i są obsypane stopniowo dojrzewającymi owocami, więc każdego dnia możemy się nimi zajadać. Najczęściej jemy je prosto z krzaka lub dodajemy do ciast. Myślę, że pod kruszonką smakowałby świetnie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cash on trush

 Znowu śmieci, które trzeba ogarnąć. Nie moje, a najemców. No ale, co my tu mamy, chciałam skupić się tylko na butelkach z ceramicznym korkiem. Toż to istny skarb. Wycenione na dole. Gdybym chciała kupić taki zestaw 50 zł nie moje. A butelek mam już prawie 100. To znaczy że prawie 500 zł wyjęłam z kosza na śmieci. Od taka sytuacja.  No i największe zaskoczenie. Sprawdziliśmy cenę takiego piwka. Jezu Chryste 20 zł. Ludziom naprawdę się powodzi. I dobrze, ale pojawia się ważne pytanie. DLACZEGO te butelki są bezzwrotne?  Oczywiście, dla mnie to dar, bo nie muszę kupować, a są dla mnie bardzo przydatne, przy tak dużym tworzeniu zapasów zimowych. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Puch gęsi

 Gąski są zwierzętami wyjątkowo inteligentnymi. Co ciekawe, podnoszą alarm, kiedy kogoś widzą, w przeciwieństwie do naszego psa, który szczeka dla zasady.  Gęsi prócz jajek i mięsa, dają pierze, ale najbardziej wartościowy jest puch, który jest puszystą częścią pióra. Osobiście nie praktykuje podskubywania gęsi. Psychika nie pozwoli. One same mi ofiarowują swoje pióra. Lubią przechodzić przez krzaki malin. Tam gubią najwięcej upierzenia, ale tracą je także w trakcie porannej gimnastyki, kiedy to biegają po ogrodzie, wymachując skrzydłami.  Ja robię sobie dłuższy spacer z koszyczkiem.  Teraz pytanie, po co mi puch?  Po ciepło, którego zimą mi brakuje. Będzie na wsad do rękawic narciarskich.  Warto przypomnieć, że nasi przodkowie, w swoich poduszkach, kołdrach, kurtkach mieli tylko i wyłącznie taki wsyp. Jest naturalny.