Przejdź do głównej zawartości

Kwiaty bzu czarnego w sierpniu? Sezonowość!

 Zagadką jest, dlaczego mój bez czarny, ma pąki kwiatowe, kwitnie, owocuje i dojrzewa w tym samym czasie. 

Ale lubię ten czas.


Wczoraj jeszcze prędko przed ulewnym deszczem pobiegłam zebrać kilka baldachimów kwitnącego bzu i malin. Skoro jest, to nie pozwolę, by zniszczył to deszcz. 

Udało się szybko zebrać to co miałoby się zmarnować. 


To nic, że ręce poparzone pokrzywami, mówią, że to zdrowo :D. Po prostu, nie wszystko jest takie malinowe. Aby było, trzeba poświęcić czas i siebie. 



Dlaczego tak bardzo mi zależy? Dlatego, że od lat nie kupuję żadnego syropu na kaszel, robię syropy z malin i bzu czarnego, albo samych malin. Są świetne. Ponadto robię syrop na kaszel z babki lancetowatej. Na razie posiłkowaliśmy się tym zrobionym 5 lat temu i jeszcze zostało go odrobinę, ale już czas zrobić kolejny. Niestety do pędów sosny nie mam dostępu. U nas nie rośnie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Radość pracy w chmurach

 Mając trochę przestrzeni. Pracując nad sobą w swoich emocjach. Odcinając już mocniej pępowinę od dzieci. W końcu zdecydowałam. Wyrwałam się między ciszą a ciszą. Zaczęłam pracę dorywczą w górach. Zrobiło się miejsce we wrześniu.  Dostałam banalne zadania i miły prezent. Miesięczną wjazdówkę na Kasprowy Wierch i grafik, który da się ułożyć pode mnie. Coś pięknego. Nic mi z niczym nie koliduje.  Dzisiaj i ostatnie dni spędziłam czas w takim klimacie. 

Zdolny mąż

 Samozaparcie, praca, zaangażowanie, wsparcie ścisłego umysłu żony, dla humanistycznego męża i mamy zrobiony ganek.  Dokumentowanie takich historii, to piękna pamiątka do albumu rodzinnego. Historia nauki, cierpliwości, ciężkiej pracy, dla potomnych.  Podobnie i my mamy fotografie nieżyjącego już teścia, w trakcie budowy domu rodzinnego męża. To kawał historii, wyrzeczeń i piękna człowieka. 

Podlasie

 Zostaliśmy zaproszeni do naszej znajomej, mieszkającej na Podlasiu, która zatrzymuje się u nas w domu, a czasie pobytu w górach.  Zdecydowaliśmy, by ostatnie dni przed rozpoczęciem roku szkolnego wyruszyć w ten zakątek Polski.  Zwiedziliśmy kilka podlaskich wiosek, byliśmy w kilku parkach krajobrazowych i przede wszystkim w Białowieskim Parku Narodowym. Odwiedziliśmy piękne miasto Białystok Nasze dzieci mogły poznać trochę historii. Byliśmy przy pomniku "Inki" w rocznicę wykonania na niej wyroku skazującego. Zwiedziliśmy wioski, w których kręcono serie filmowe "U Pana Boga .." Znalazły się wśród nich miejsca, w których byłam w dzieciństwie. Zwiedziłam miejsce, w którym byłam jako dziecko.